wtorek, 2 maja 2017

Wieści z ogrodu

Witajcie,

Wcale nie napiszę, że nawet podczas choroby może być fajnie w domu, bo mnie już to wkurza. Jesteśmy po kwietniowej anginie. Nic to, bo pogoda nam też nie sprzyja.

Za to tydzień temu zrobiłyśmy mały obchód po ogrodzie, ot spacerek dla nabrania sił. Daleko jednak nie zaszłyśmy.

Wycieczkę rozpoczęłyśmy przed domem babci, aż trudno uwierzyć, że jeszcze kilka lat temu rosła tutaj trawa.



Przed wejściem do naszego ogrodu zakwitł żagwin.





A dlaczego te niebieskie kwiatki to niezapominajki? Bo kiedy je powąchamy, to na pewno o niczym nie zapomnimy:) - wyjaśnienie mojej córki



Znalazłyśmy też kwiaty cebulowe




Zdjęcie robione jakiś czas temu, ale do tej pory tulipany się nie zmieniły.

Za to drzewa pięknie kwitną





A my wracamy przed dom z łupami


 i żegnamy nową koleżankę:) "Oooo, jaki słodziak. Mamusiu, no dalej zrób jej zdjęcie."


Przed domem kolejne pączki kwiatowe: rododendron (kilka domów dalej już kwitnie), powojnik (BB - biedaczek biedronkowy, któremu nikt nic dobrego nie wróżył, a jest z nami już jakiś czas) oraz lilak, który w tym roku szykuje się do pierwszego kwitnienia - bardzo się z tego powodu cieszę.




Pojedynczy okaz, który świeci na nieco smutnej rabacie - Pan Tulipan


W tych pierwszych dniach maja chciałam pojechać do Kórnika. Właśnie trwają Dni Magnolii, ale nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem.

Póki co podziwiamy magnolię u sąsiada:



Teraz szykuję się, kiedy będą kwitnąć rododendrony w Arboretum Kórnickim (Dni Azalii i Różaneczników od 20 maja) i wtedy może się uda.

serdecznie pozdrawiam
lena

1 komentarz:

  1. Lena, cos jest wpogodzie, bo wielu moich znajomych padlo z powodu angin.Ja w Polsce kupowalam dla sibie krople do uszu, bo mnie przewialo na wylot:)

    Zdrowka!
    Kwiecie piekne:)

    OdpowiedzUsuń