piątek, 17 listopada 2017

Wieczór z książką. "Rdza"

Dostajemy w darze życie, które składa się z pozornie błahych chwil: z uśmiechu, sposobu palenia papierosa, wieczornych rytuałów, malowanych krów... i wydaje nam się, że nic nie jest w stanie go zmienić oprócz nas samych. Tymczasem ogromny wpływ na nie ma najbliższe otoczenie, spotkani ludzie, wydarzenia, które niekoniecznie są zaplanowane. Jak się wtedy odnaleźć? Jak zacząć, jakby nie patrzeć, kolejne życie, a przynajmniej kolejny jego rozdział? W takiej sytuacji nie raz zostali postawieni bohaterowie powieści Jakuba Małeckiego "Rdza".


Historia dwóch osób - Szymka i Tośki, których los łączy ze sobą w wyniku tragicznego wypadku rodziców chłopaka. Dwoje zagubionych w swojej przeszłości ludzi, teraz mieszka pod jednym dachem. Choć Tośka nienawidzi powiedzenia "wszystko będzie dobrze", sama zaczyna je powtarzać jak magiczne zaklęcie. 

Powieść przeplatana jest dwoma drogami życia, które w ostateczności łączą się. Każda z tych dróg jest inna, jednakże w każdej znajdują się podobne elementy, jak chociażby dziecięce postrzeganie świata i tłumaczenie go na swój sposób. Szymek nie mogąc poradzić sobie ze śmiercią rodziców, chowa swoje skarby w pralce, jako jedynym bezpiecznym miejscu. W końcu nie mogąc udźwignąć własnych emocji, z płaczem próbuje rzucić się pod pociąg. Tośka po raz pierwszy dostrzega brutalny świat, kiedy wybucha II wojna światowa. Choć jej nie rozumie, jest ciekawa wszystkiego. Chce dotknąć bombę, mimo że jej zabroniono, podnosi nawet kawałek ręki z ziemi. Nie rozumie też, dlaczego Bozia zabrała ludzi ze stodoły, a swoją figurkę ocaliła. Wysiedlenie, przepełnione wagony, zapachy, miasto Łódź bez wioseł - wszystko to ma inny obraz w oczach dziecka. 

Oboje żyją niby razem, pod jednym dachem, ale jakby osobno. Brutalne wydarzenia powodują, że nie do końca potrafią zaistnieć w swoim życiu. Pozwalają, by to ono miało kontrolę nad nimi. 

Nawet w miłości trudno im się odnaleźć. Szymek już w szkole podstawowej zakochuje się w Werze. Ich losy schodzą się i rozchodzą. Tylko podczas dwudniowego pobytu w Warszawie są "tu i teraz". Szymek pozwala, by nadane mu w pierwszej klasie przezwisko "Jaszczur" zaważyło na jego dalszej przyszłości, dlatego rzuca studia i przyjmuje pracę u wujka, wierząc, że to jedyne miejsce dla kogoś takiego jak on. Dopada go poczucie bezsensu i rutyny. Wydaje mu się, że nic już go nie może spotkać. Faktycznie żyje podczas weekendowych spotkań z Werą. 

Tośka kocha się w Niewidzialnym Człowieku, który wydaje się być nieobecny. Dopiero jej udaje się do niego dotrzeć. Jednakże on przygnębiony nie potrafi poradzić sobie z brutalną przeszłością oraz rozpędzonym życiem. Popełnia samobójstwo, zostawiając dziewczynę nieświadomą tego, że wkrótce zostanie matką. Sama musi się zmierzyć z dorosłością. Dziwi ją to, że córka Eliza tak bardzo się od niej różni. Jednakże patrzy na nią z obawą, bo wie, że niedługo jej ucieknie. 

Eliza jest ciekawa życia, wszystko w szkole ją nudzi. Pragnie poznać świat i dlatego wyjeżdża do Kijowa na studia. Najpierw chce się wydostać z wioski, a potem do niej wraca. Na peronie poznaje swojego przyszłego męża, z którym nie zamierza mieć dzieci. Po czym rodzi się brzydki Szymek. Jest nieprzygotowana do życia, do macierzyństwa, podobnie jak jej matka. Prześlizguje się pomiędzy kolejnymi dniami, nie zważając na jego przemijanie. Gdy się budzi, rzeczywistość zaczyna ją przytłaczać. Tuż przed wypadkiem pragnie tylko, by ich syn niczego w życiu nie żałował. Jednak on tego nigdy nie usłyszał. 

Każdy z bohaterów zaczyna żyć na nowo po określonym wydarzeniu lub rzuca szansę, jakie zsyła mu los. Tośka całe życie kocha Niewidzialnego Człowieka, nawet w obliczu śmierci wspomina jego i przeszłość. Kiedy przytłacza ją rutyna, bezsilność schorowanego ciała, koniec wydaje się nieunikniony. Koniec,o którym tylko ona może zadecydować. Świadoma jest tego, że wszyscy w tej rodzinie marnują swoje okazje.

Każdy tkwi w hermetycznie zamkniętym własnym świecie, nie pozwalając sobie na zmiany. Nielicznym tylko się to udaje. Lekarstwem okazuje się czas. 

Tytułowa rdza pozostawia ślady nie tylko na przedmiotach położonych na torach i zgniecionych przez koła pociągu. Zostawia ślad na ludziach. Przeszłość, podjęte decyzje, utracone nadzieje i marzenia to ślady, które mają wpływ na dalsze życie. Rdza to pozostałości, które nie znikają. 

Szymek i Tośka to nie jedyni bohaterowie, którzy zasługują na uwagę. Los splatał ich z ludźmi, którzy próbowali zmierzyć się z własnymi problemami i mieli wpływ na życie babci i wnuka. Wszystko to zostało świetnie opisane przez autora. Nie przeszkadza podział na czasy przeszłe i przyszłe. I okazuje się, że nawet chłopak o przezwisku "Hołowczyc", którego postać początkowo pojawia się tylko na chwilę w pierwszych rozdziałach powieści, miał swój udział w dalszych losach Elizy...


lena

2 komentarze:

  1. Dzieki Lenko za recenzje. Lubie ksiazki o ludziach, o spotkaniach, opowsiescie w czasie...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...