sobota, 6 grudnia 2014

Kartki świąteczne - wersja aniołkowa

Witajcie w mikołajkowy wieczór,

Słodycze znalezione? Do nas Mikołaj przychodzi w nocy i ten, kto ma czyste buty, temu zostawia upominek. A kto nie zasłużył, temu zostawia...mhm...zgnitą pyrkę... Chyba byliśmy grzeczni, bo nikt nie miał w bucie przykrej niespodzianki.
Zrobiłam przerwę w szydełkowaniu i przygotowałam kilka kartek świątecznych:






pozdrawiam Was w anielskim nastroju
lena

wzór aniołka z "motylimi" skrzydłami tutaj
wzór drugiego aniołka tutaj

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Grudniowy kalendarz

Witajcie,

Pogoda wie, kiedy ma się zmieniać. Jeszcze niedawno było mgliście i ponuro, a z grudniem przychodzi lekki mróz, tylko trzeba nam wyglądać, kiedy sypnie śniegiem (za tym mi się nie spieszy).
W tym roku po raz pierwszy sami przygotowaliśmy kalendarz adwentowy. Widziałam już na blogach:
green canoe - Joasia ogłosiła hasło w swoim domu: "grudzień dobrego słowa" i serwuje w każdej kopercie dobre słówko czy pochwałę, by miłej i ciepłej atmosferze oczekiwać na święta.
uwielbiam czarować w domu - u Czarodziejki Joasi dowiedzieliśmy się (bo kalendarze oglądałam z synem), skąd wziął się pomysł słodkiego wyczekiwania na święta.
rustic home - Magda postanowiła wystawiać na swój stolik tylko po kilka torebek świątecznie przystrojonych wśród dekoracji.
A my w niedzielę kleiliśmy torebki z kolorowych kartek i ozdabialiśmy je. Oto nasze efekty:


Torebki stoją na parapecie w różnej kolejności i będziemy zabierać po jednej. Mały rano nie mógł się doczekać, kiedy przyjdzie ze szkoły. Torebka była otwierana oczywiście razem z siostrą. W środku są cukierki, czekoladki, orzechy, migdały lub liściki (pomysł z green canoe).

serdecznie Was pozdrawiam
lena

kurs na torebki papierowe znalazłam tutaj

wtorek, 25 listopada 2014

Wejście do bajkowej krainy

Witam Was serdecznie,
Troszkę mnie tutaj nie było. Mglista pogoda nam nie sprzyja. Patrzę przez okno i nic nie widzę, a raczej dostrzegam Drogę Mleczną, ale na polu. Lasu i miasta nie widać. Choroba wróciła do nas, pewnie przez tę mgłę nie może opuścić naszego domu. Sezon zimowych chorób mamy rozpoczęty.
Wieczorami za to można szydełkować. Pogoda jak widać ma swoje minusy i plusy.
A miałam pisać o bajkowej krainie, a tymczasem wychodzi ponura i nieprzyjazna nikomu baśń, po którą nikt nie sięgnie. Koniec smutnych min, wracamy do baśni... Miałam w planie, by namalować coś na ścianie dla dzieci. Miała to najpierw być księżniczka Zosia i pies Scooby-Doo, ale co jeśli dzieciom się znudzą te bajki? Mąż nie zamaluje ot tak pokoju, bo nam się coś odwidziało (a po drugie ludzi rysować nie umiem:). Czytaliśmy wieczorem bajki i zainteresowała nas (najpierw mnie) strona główna książki. A co by było, gdybyśmy zrobili taki rysunek wokół drzwi? I jest. Troszkę jasne wyszło, jednak farby nie takie i brak doświadczenia, ale jak na pierwszy raz...






Nie mam zdjęcia w całości, bo nic by nie było widać.
Dzieciom się podoba, to chyba najważniejsze.

A poza tym powolutku szykujemy się do świąt. Na niektórych blogach można znaleźć już inspiracje, czy  ciekawe pomysły.



Jak widać na zdjęciu powyżej korzystamy z ciepłych kąpieli:)
przesyłam uściski z domowego ciepełka,
lena

sobota, 8 listopada 2014

Sukienka dla panienki

Witam serdecznie,
 tym jakże listopadowym wieczorem. Listopad? Tak, to już listopad. Tym razem nie ten pochmurny, szary pełen deszczu. Mamy piękną jesień. Słońce jeszcze przygrzewa. Jest pięknie na dworze. Tylko my w domu. Chorujemy sobie. Córka już prawie zdrowa, a że bardzo mnie kocha, to oddała mi chorobę:)
Jakiś czas temu skończyłam sukienkę, bezrękawnik? Sama nie wiem, jak to nazwać. Ważne, że młodej panience się podoba.



U góry dodam chyba jeszcze z 2 lub 3 guziki. Pod kurtkę w mroźne dni może chyba być.


miłego sobotniego wieczoru i jesiennych dni pełnych słońca
lena




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...