Bardzo się boję to napisać, ale chyba w końcu przyszła upragniona wiosna. Uff... Napisałam. Mam nadzieję, że jutro nie utonę w zaspach śnieżnych. Co prawda na ogrodzie miejscami jeszcze pozostały białe wysepki, ale mam nadzieję, że już niedługo. Od rana delikatnie rozszczelniam okno, by słyszeć porannych wieści, niestety w języku ptasim, ale brzmi wspaniale. I nie znudzi mi się, oj, nie:) Tymczasem przejrzałam zdjęcia z kwiatami. Podzielę się nimi z Wami (uwaga - ilość przerażająca):
Zeszłoroczne niezapominajki i krokusy u mnie na ogródku, a pozostałe kwiatki u mojej babci, również rok temu. Ach... Rozmarzyłam się. A u nas w tym momencie wygląda tak:
Prezent od brata dla siostry. Nie zdążyłam zareagować:)
I pozostałe wiosenne akcenty:
Szydełkowo również kwiatowo, ale jeszcze w trakcie pracy:
Serdecznie wszystkich pozdrawiam
wiosennego nastroju życzę
Lena
Jak fajnie, że ją widać i u Was:) Bukiecik fiołków zapowiada się ślicznie.
OdpowiedzUsuńpowoli,powoli,ale chyba w końcu wiosna się wybudza.Kombinuję przy tym bukieciku i zobaczymy,co z tego wyjdzie.
UsuńJak wiosennie i pięknie u Was, co za cudne małe rączki ;) U nas niestety pada, pada, pada... ale ciepło...
OdpowiedzUsuńchciałabym,żeby juz tak było jak na pierwszych zdjęciach.A małe rączki biorą wszystko:-)dzisiaj też padało,dopiero pod wieczór nieśmiało i na chwilę pojawiło się słońce.
Usuń