czwartek, 30 stycznia 2014

Karteczkowy dzień

Witam serdecznie,

Dzisiejszy zimny dzień spędziliśmy twórczo. Tym razem to mój mały pierwszoklasista miał wykonać kartkę urodzinową. Miał do wykorzystania blok kolorowy, klej, nożyczki i zapamiętał kartkę, którą kiedyś zrobiliśmy dla jego najlepszego kolegi z przedszkola:


Ach... Kiedy to było:)
I proszę, nie dosyć, że pamiętał, to zaispirował kolegów. Co pawda przyniósł do domu w wersji niedokończonej, więc mogliśmy to popołudnie spędzić razem. Oto wyniki jego pracy:




Wiem, że dla każdej mamy wszelkie prace dziecka wydają się najładniejsze, choć może niedoskonałe, to zawsze potrafią ująć.
Mała Dama tylko co jakiś czas zerkała, czy jesteśmyw  kuchni i wracała do swojego pana młodego, a potem tańce-wygłupiańce:) Zdjęcia pod cenzurą.
Pozdrawiam
Lena

środa, 29 stycznia 2014

Lambada!!!

Dzień dobry,

Za oknem mróz skrzypi, troszkę śniegu, a w domu iście imprezowa atmosfera, a dokładniej - weselna. Na weselu byliśmy we wrześniu (cudowny miesiąc, swoją drogą, zawsze chciałam wziąć ślub we wrześniu lub w październiku). Płytkę CD dostaliśmy w grudniu i od tego czasu oglądamy, tańczymy, tańczymy, oglądamy. Tak naprawdę to maluda nas tak molestuje. Pamiętacie lambadę? Wiecie, że na tym weselu tylko jedna osoba potrafiła ją zatańczyć? A jeśli chodzi o lambadę, pamiętacie jeszcze takie spódniczki?


A w wersji szydełkowej?
W końcu i ja zrobiłam coś większego i proszę, oto prezentacja:




A pogoda? Cóż...:



serdecznie wszystkich pozdrawiam
Lena

Wzór na spódniczkę dostałam od cioci, ale możecie go znaleźć tutaj.

wtorek, 21 stycznia 2014

Niespodzianki nie tylko pogodowe

Witam serdecznie,

Coś ta pogoda nie chce nas rozpieszczać. Jednym podoba się śnieg, inni są jego przeciwnikami. Pogoda wyciągnęła za to język i pokazała, co potrafi. Skutkiem tego są oblodzone jezdnie, chodniki, rośliny... Przy najdelikatniejszym podmuchu wiatru słychać trzeszczenie gałęzi.Dziwny odgłos, taki przeszywający...





Autobus szkolny dzisiaj nie przyjechał, w gimnazjum odwołano lekcje. Co prawda w podstawówce odbywają się zajęcia, ale Mały został w domu. Biorąc pod uwagę moje zdolności i szczęście do jazdy w trudnych i zimowych warunkach, nie wzięłam na siebie tej odpowiedzialności i nie zawiozłam go do szkoły. Zabawy w wojsko, jeżdżenie czołgiem, tańce i zabawa w biuro mamy już za sobą. Teraz szykuję obiad, a para łobuziakow jeszcze pracuje przy "laptopach". Tak na marginesie, to dojeżdżają do pracy na deskorolce:)
A na osłodę Brydzia zrobiła mi piękną niespodziankę. Nie ukrywam, że wzdychałam na jej blogu do tego, co dostałam:) Dziękuję bardzo!!!


Wieczorami nic robić nie mogę, od paru dni co chwilę wyłączają nam prąd i to zazwyczaj późną porą. Pozostaje nam:



Miłego dnia
Lena

środa, 15 stycznia 2014

Ho, ho, ho Gwiazdor idzie!

Witam serdecznie,

Ho, ho, ho przyjdzie do mnie i da mi prezenty!!! (dla niewtajemniczonych 'ho, ho, ho' to Gwiazdor:)) - ranem zastałam moją dwuletnią córkę przy oknie. Stała na stoliczku i podziwiała biel, jaka panowała za oknem. Kiedy wyszła na dwór, dotknęła śniegu i stwierdziła, że jest jak piana do kąpieli. Zachwytom nie było końca. Mały również nie próżnował. Pierwsze, co zrobił, to obrzucił mamę śniegiem:-) Mała kwiczała i wzięła przykład z brata. Szkoda tylko, że jutro rano muszę jechać do miasta. Mam nadzieję, że nie będzie źle:(

A poza zabawami co robię? Troszkę coś tam dziergam i szykujemy się na Dzień Babci i Dziadka.
A oto serwetka w wersji mini na stoliczek dla małej damy:




Wieczorową porą żegnam się z Wami

Lena

P.S. Mitenki już się przydały.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...