środa, 11 października 2017

Pora na poduchy, koce i inne ocieplacze


Wychodząc dzisiaj rano, poczułam jak przeszywa mnie chłód. Taki ten prawdziwy i zimny, późnojesienny, choć jeszcze mamy październik. Taka pogoda sprzyja wielu rzeczom. Najchętniej zaszyłabym się w domu i w ogóle nie wychodziła na dwór. Do tego gorąca herbata, koc, poduszka... Takie umilacze zostawiam na wieczór.

Niedawno skończyłam poszewkę na poduszkę. Białą, która służyła mi od dłuższego czasu, zastąpiłam niebieską.

wzór na poduszkę z kwadratów

Nie mogłam też zdecydować się na jeden wzór, dlatego z jednej strony przedstawia się tak:

wzór na poduszkę z kwadratów


A z drugiej następująco:





Póki co mam nadzieję, że słońce jeszcze do nas zawita, a my mimo chłodu ubierzemy się cieplej i wyjdziemy z domu. Liście przybierają coraz barwniejsze kolory.



serdecznie Was pozdrawiam

lena


Wzór z kwiatkiem znalazłam na stronie pomarańczowy kot
Drugi wzór jest z gazety.

sobota, 30 września 2017

Wrzesień - jesień...

Wrzesień - a już jutro witamy się z październikiem. Nawet nie zauważyłam, kiedy do nas przyszła Pani Jesień. Nawet się nie przywitała:) Jadąc do swojej babci, spojrzałam na drzewa, które niedawno były jeszcze zielone, a wczoraj wraz z powiewem wiatru zrzucały z siebie słonecznie żółte liście. Jesień?

Córka przypomniała mi dzisiaj, że pora zbierać kasztany. Rano zebrałyśmy ich sporo. Jesień? Tak. To już jesień.

Podczas, gdy ja zatrzymałam się w miejscu, czas pędził dalej, ba przyspieszył. Spotkaliśmy się w chwili, w której spojrzałam na owe drzewa przy drodze. Zatrzymaliśmy się troszkę, spojrzeliśmy na siebie i wracamy wspólnie na właściwe tory, wyznaczamy sobie właściwy rytm. Jest pięknie tej jesieni...

Kwiaty w ogrodzie też o tym wiedzą








Za to wśród ogrodowych liści zaczyna dominować czerwień



I panie dynie wszędzie chcą dominować



Nowy rok szkolny tym razem pracowicie rozpoczęły nie tylko dzieci. Od teraz to też mój nowy rok. I chociaż jesień kojarzy się z przemijaniem, z ponurą i przygnębiającą pogodą - ja postaram się zapamiętać słońce prześwitujące między żółtymi liśćmi.

serdecznie pozdrawiam

lena

P.S. znów mam zaległości :)

wtorek, 11 lipca 2017

Zabiegana i w ciągłym niedoczasie tego lata



Ostatnio jestem w ciągłym niedoczasie, choć trzeba się będzie kiedyś zatrzymać.Wprawdzie pogoda temu nie sprzyja, staram się chwytać każdy promyk słońca i zapraszam go, by został z nami na dłużej. On nie słucha...




Tymczasem moja rabatka wzywa pomocy. Nie, ona już krzyczy z rozpaczy. Zatrzymam się u niej na chwilę, tylko jeszcze nie wiem kiedy. 

Jakby nie patrzeć, rozpoczęliśmy kolejny tydzień wakacji. Już pierwszy turnus zakończony. Była u nas córka kuzynki. Nawet kredą nie można rysować po chodniku ani kąpać się w basenie, jak to było rok temu - żalą się dzieci...

Za to można było robić wiele innych rzeczy. Czy zawsze musi być tak samo? Ostatnio kolorowanki, gra w zakurzonego Chińczyka czy kalambury na tablicy cieszą (a jednak motyw kredy jest :)). "Odmóżdżające" bajki i gry też są, więc chyba nie jest aż tak źle. I domową grę w klasy, o której już kiedyś tutaj wspominałam, też można wykorzystać...

Ostatniego dnia to nawet udało się dziewczynom wyjechać do kwiatowego spa (spodnie od plam z mrożonych kwiatów piwonii też się udało uratować). Słońce wiedziało, kiedy ma zaświecić mocniej

i tego lata niejedno ma imię.


lena

środa, 7 czerwca 2017

O książkach, wstążkowych zakładkach do nich i dziewczynce, co miała cal wysokości

Dawno, dawno temu...

Mała dziewczynka powiedziała do swojej mamy:
- Mamo, pomóż mi, bo znowu zwymiotuję...
- Czy chcesz, żebym się położyła obok ciebie albo potrzymała za rączkę? - zapytała troskliwie mama.
- Porozmawiajmy albo poczytaj mi troszkę...

Nie jest to jednak bajka, a my zrobiłyśmy plany na przyjęcie imieninowe (w tym roku tematem przewodnim jest truskawka i kolor czerwony) i przeczytałyśmy więcej książek niż przez ostatni miesiąc.

To prawda, ostatnio trochę zaniedbałyśmy bajki i opowiadania. Wieczorami dzieciaki troszkę rozmawiają ze mną i między sobą (mają już swoje sekrety) i czytanie jakoś odeszło na bok. Córka mi o tym przypomniała.

Nie muszę chyba nikomu przypominać, że bajki i baśnie odgrywają bardzo ważną rolę. Oprócz tego, że wprowadzają w świat fantazji, to przekazują ważne wartości i zaznajamiają z różnymi emocjami.

Książka, którą córka dostała na Dzień Dziecka zajęła nam troszkę więcej czasu, więc chciałam zrobić zakładkę. A ponieważ robota szła nam nieźle, powstało ich kilka.



To nasze wstążkowe zakładki.
Tak, tak, ta okrągła to nic innego, jak jajko wielkanocne :)


Na jutro szykuję wodę i małą dziewczynkę, która pływała w wielkim talerzu i spała w skorupce od orzecha...




Etapy powstawania Calineczki:



Oczęta ich zamknęły się delikatnie i wtedy dzieciątka odpłynęły w krainę snu...

lena
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...